Jest rodowitym jeleniogórzaninem, absolwentem „Żeroma”, z wykształcenia inżynierem ciepłownikiem. Uzyskał najlepszą notę spośród 10 kandydatów ubiegających się o stanowisko prezesa jeleniogórskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Andrzej Latuszek rozpoczął wczoraj pracę w PEC-u.
Na wiceprezesa rada nadzorcza wybrała Małgorzatę Wójcik-Stasiak, która do niedawna pracowała w spółce Jeleniogórskie Elektrownie Wodne.
Konkurs na prezesa miejskiej spółki ciepłowniczej rada nadzorcza ogłosiła po odwołaniu poprzedniego zarządu.
- Pan Andrzej Latuszek przedstawił bardzo ciekawą koncepcję rozwoju firmy, został wybrany prawie jednomyślnie - mówi Adam Siwek, przewodniczący rady nadzorczej spółki.
Nowy prezes PEC uważa, że najważniejsze jest teraz zbudowanie strategii rozwoju firmy, której do tej pory nie było i nastawienie na działalność prorynkową.
- Jeszcze 10 lat temu sprzedaż ciepła była o ok. 40 procent większa. To są te rezerwy, po które trzeba sięgnąć. Kiedyś PEC sprzedawał rocznie ok. 0,9 do 1 mln gigadżuli ciepła. Dziś nie więcej niż 700 tysięcy GJ - twierdzi A. Latuszek.
Według niego konieczne jest skoncentrowanie działalności spółki w elektrociepłowni „Centrum" i rezygnacja z produkcji w ciepłowni zabobrzańskiej.
- Można tam zostawić jakąś rezerwę, ale na pewno nie z tymi kotłami. Poza tym w ciepłowni „Centrum" mamy możliwość wytwarzania energii cieplnej i elektrycznej, a taka jest obecnie przyszłość ciepłownictwa - produkcja energii skojarzonej. Oczywiście ta ciepłownia też wymaga sporych nakładów i modernizacji - dodaje nowy prezes.
Wśród pozostałych kandydatów na prezesowski fotel byli m.in. były prezes jednego z dużych przedsiębiorstw ciepłowniczych w Polsce, 7-krotny laureat telewizyjnego programu „Wielka gra" oraz Robert Prystrom.
Kadencja nowego zarządu PEC-u potrwa 3 lata. Rada nadzorcza opracowuje projekt zmian w umowie spółki, który zakłada możliwość ustanowienia nawet 3-osobowego zarządu firmy.
GOK